piątek, 8 stycznia 2010

Dać Bogu szansę


Pogubiłeś się w życiu
Zmarnowałeś dane ci możliwości
Zrobiłeś wiele złego
I dziś mówisz, że wszystko stracone
Że przegrałeś życie
I wszystko skończone.
To nieprawda, póki człowiek żyje
Wszystko jest możliwe.
Co mam robić? – pytasz.
Odpowiadam – dać Bogu szansę
Otworzyć się na Jego działanie
Dać Mu wolną rękę w dysponowaniu sobą
Odpowiadać na impulsy łaski
Pozrywać niepotrzebne więzy
Stać się wolnym
Wyrażać gotowość pójścia
Gdzie wskaże Jego ręka
A potem modlić się, pracować i czekać.
On bowiem sam wybiera czas łaski.



Człowiek wiary


Jest tym, który w nocy oczekuje światła
Nie widzi, nie wie, ale wierzy
Okazuje siłę, jak gdyby Boga widział
Jest przeniknięty całkowitą ufnością.
Wie, że Bóg mylić się nie może
I na tym fakcie oparł całe swoje życie
Dlatego odważnie idzie naprzód
Nie przeraża go obojętność religijna
I puste kościoły
A także ludzie
Którzy zamiast Boga wybrali Nic.

Dostroić się


Mówisz, że nie możesz uwierzyć w Boga
Ponieważ On nadaje na fali
Której nie możesz „złapać”.
Nic prostszego
Musisz dostroić swoje wnętrze do Jego pasma
Tylko tyle? – pytasz.
Nie tylko
Trzeba jeszcze przyjąć to, co Bóg ci powie
To jest problem – odpowiadasz
Mój świat nie jest światem religii
Ale biznesu, władzy i moich słabości.
Nie masz wyboru
Jeśli chcesz uwierzyć
Musisz dostroić swój wewnętrzny odbiornik
Do słów Pana i przyjąć Jego naukę.


Skazani na życie


Najpierw na ziemi
A potem w niebie.
Człowiek, który się rodzi
Nigdy nie umiera
Umiera ciało, ale żyje duch
Wrzucony w istnienie.
Człowiek nigdy istnieć nie przestanie
Jest niezniszczalny
Wszyscy jesteśmy skazani na życie
Fakt ten Sartre odczytuje
Jako złośliwość Pana Boga
O ile On istnieje
Inni nazywają to wielka pomyłką Stwórcy
Jeszcze inni twierdzą, że jest to udręka człowieka
Który otrzymawszy wielki dar
Nie bardzo wie, co z nim zrobić
Lub eksploatuje go tylko w granicach ziemi
Twierdząc, że ziemia mu wystarczy.
Zapomina, nieszczęsny
Że swego bytu zmienić nie może.

Tak czy owak, czy chce, czy nie chce
Jego życie trwać będzie wiecznie
I kiedyś będzie musiał stanąć
Twarzą w twarz wobec swego Stwórcy.
Dlatego tak ważna jest jakość życia na ziemi
By człowiek po śmierci fizycznej
Nie spalił się ze wstydu.


Sens życia


Pytanie o sens życia wraca jak bumerang
Co nim jest, jak go odnaleźć? – pytają ludzie.
Są to pytania jak najbardziej zasadne
Bo bez poczucia sensu nie da się żyć.

Czy odpowiedź na nie mieści się w biologii
Jak potrzeba jedzenia i oddychania
Czy w psychologii, gdzie szukamy akceptacji
I poczucia własnej godności.

Potrzeba sensu życia
Jest najgłębszym pragnieniem duszy
Która jest dziełem Stwórcy
Dlatego ostatecznego sensu
(Bo ten tylko naprawdę się liczy)
Trzeba szukać w religii
Tylko ona jest w stanie dać odpowiedź
Dlaczego i po co człowiek żyje.


Czekanie na ratunek


Gdy wszystko w życiu runie
Gdy pękną mury obronne
Gdy zagrożenie jest totalne
Gdy człowiek jest absolutnie sam
Gdy straci to, co nadawało sens jego życiu
Następuje wewnętrzne „trzęsienie ziemi”
A wtedy
Grunt osuwa się pod nogami
I w duszy jawią się rozpaczliwe myśli.

Zwykli ludzie czekają na ratunek
Intelektualiści analizują przyczyny wypadku
I szukają źródeł pomocy
Wprawiają w ruch swoją wiedzę
Ale zakodowane wzorce myślowe
Nie są w stanie powiedzieć
„Ja tak naprawdę nie rozumiem tego”.
Oni są jak Nikodem, któremu Chrystus powiedział:
Jeśli chcesz zrozumieć niepojęte Boże sprawy
Musisz się na nowo narodzić
Bo to, co słyszysz i czego doświadczasz
Nie mieści się w kategoriach twojego myślenia.
Wtedy przyjdzie ratunek
Ze strony, o której nigdy nie pomyślałeś.


Ucieczka



Uciekałem od Ciebie, Boże
W pracę, lekturę i zajęcia bez sensu
Dla wszystkich i na wszystko miałem czas
Tylko nie dla Ciebie, Boże
Ale jak tylko mogłem kryłem sie przed Tobą
Jak Adam po grzechu "poznania"
Na Twój głos odpowiadałem milczeniem
Do czasu.
Czas przychodził powoli
Pierwszą poważną refleksją
Była myśl, że przez Boga
Zostałem rzucony w istnienie
Które nigdy się nie skończy.
Zniknął problem śmierci
Żyć będę wiecznie - stwierdziłem
Ogarnęła mnie radość
I wielka wdzięczność Bogu za dar wieczności
A potem była kwestia poznania
Ciekawość, to część mojej natury
Mam w sobie coś z pramatki Ewy
Interesuje mnie wiele rzeczy
Które chciałbym poznać
Ale nigdy nie może się to stać na świecie.
Perspektywę wszelkiego poznania
W bliższej i dalszej przyszłości
Przyniosła mi świadomość, że Bóg wszystko wie
Co było, jest i będzie.
I tak sprawa poznania została rozwiązana
A potem przyszły pytania o modlitwę
Czyli o więź z Bogiem, który wszystko wie.